Rozmowa o deszczu
Co robisz w dni gdy nie pada deszcz?
Czekam aż zacznie padać
Nigdy nie czekasz na kogoś?
Nie - deszcz jest przecież prostszy
Przychodzi i dotyka mnie odzielając
od świata wodną zasłoną
przecieka przez palce i znika - odchodzi
nie pozostawiając mi obietnic na przyszłość
żadnej nadziei na następne spotkanie
ale przecież cieszę się
gdy nadchodzi znów pochmurny dzień
Nigdy nie masz go dość?
Nie przecież zawsze możesz
skryć się pod dachem
ale czy wiedząc to nie zostajesz zawsze
sam pośrodku mokrej ulicy
tańcząc gdy idziesz przez deszcz
czując na policzkach - jak łzy
jego krople
Warszawa, grudzień 1988
