Nagroda

Rolandowi


Jeśli już tu jesteś
przyjacielu z głębi zapomnianego czasu
przejdźmy przez te drzwi
wśród tłumu znajdzie się wolny stolik
Pamiętasz twarze ze zdjęcia
wtedy był tylko jeden świat
proste myśli w biegu
Czy widzisz nas wtedy, przed metą
i teraz - gdy dostaliśmy nagrodę?
Tęskniłem do bólu
pośród ciemności bezsennych nocy
do jej widoku: pragnąłem bardziej
niż którejkolwiek z nich
Jedna wielka nagroda za stracone lata
Czy to nie było piękne? Wtedy...
Patrzysz bez słowa
jak zwykle z pogardą na kwietniowy krzyk ulicy
Powiedz coś o swoich marzeniach
Nie spełniły się - przecież powinieneś być daleko
Ty nauczyłeś się milczeć; gdzie można
tak dobrze zamienić człowieka w bezwładną kukłę?
Odchodzisz w milczeniu
A ja tylko wiem
że ktoś musiał przegrać

Warszawa, 18 kwietnia 1988