Nie wszystkich pamiętać

Nie wszyscy muszą przeżyć
nie wszyscy muszą wygrać
nie wszystkich będziemy pamiętać
Gdy rozstaniemy się
po ostatnim dniu szkoły
zmienimy pracę
czy przeniesiemy się za morze
Zerwą się pierwsze nici
Później telefony zamiast spotkań
Coraz rzadsze karty z zyczeniami
Możemy zapomnieć o nich
W każdym napotkanym zapowiedź
tych telefonów, tych kart

Gdy wyrzucam wypełniony po brzegi
notes z adresami
Czy daję carte blanche tym,
co nie muszą o mnie pamiętać?
Czy daję? O nie, to byłoby zbyt proste
Wobec swej pamięci jesteśmy sami
...jak pod gwiaździstym niebem

Nie wszystkich pamiętać
Niewiele mocnych nici
Mocne ręce mężczyzn i pocałunki kobiet
Jedne po drugich -
zapomniane


Warszawa, 19 czerwca 1997