Rzeźbiarz

Nie powiem ci nic o początku
ginie w mrokach pamięci - zapisz to, ładnie brzmi
Nie powiem ci dlaczego my, wtedy
może nie mogliśmy znaleźć nikogo innego
Później już odeszliśmy do swoich światów
teraz - daleko, ale czy dalej niż wtedy?
Dobrze, opowiem ci coś o nim

Podoba mi się ten piękny pomnik
który każdym stawiasz mu słowem
uwielbienie... on roześmiał by ci się w twarz
Tak, widziałem teraz jego prace
czasem nawet dobrze wyglądały
na ołtarzu twoich świątyń
wysokie muzealne sale, szklane gabloty
i strażnik - jak przed drzwiami celi
Krzywisz się
wiesz, ja może myślę tak jak wtedy
chciałeś to usłyszeć - czyż nie tak?

Warszawa, czerwiec 1989