Wahanie

Szkło
pomiędzy świetlnymi refleksami ścianek
dostrzegam twoją twarz
Zabawne
ciągle nie wiem dlaczego zbyt często
chcę byś powiedziała: tak
Ręka zaciśnięta na szkle
czekam na strumień krwi spomiędzy palców
Może pozostawić obraz twarzy
nie ofiarę z krwi dla nieznanych bogów
miłosnego cierpienia?

Warszawa, 25 kwietnia 1988