Zachód słońca

Gdy zachodzące słońce
rzeźbi na grzbietach chmur
odległe szczyty, wieże zamków
z zapomnianych legend
Idę przez miasto pomiędzy szumem ulic
Patrząc na wyspy
niebieskiego oceanu i
pomiędzy nimi - majestatyczne
stwory ze świata czerni i bieli
Czasem czekam tylko
na zachód słońca
ciepło czyiś ramion
Gdy jasna łuna na horyzoncie
zakończy nasz dzień

Złote Piaski, 20 sierpnia 1988